Ludzie, którzy żyją by Cię irytować.

W końcu się udało! Po wyczekaniu dwóch godzin w kolejce pełnej zdenerwowanych ludzi, nareszcie możesz na nią spojrzeć. Spojrzeć na jej oczy – lekko ironiczne, trochę kpiące, na rude włosy z trwałą ondulacją tak modną wśród pięćdziesięciolatek . Możesz poczuć mdlący zapach perfum, których sobie nie pożałowała. Dłoń z połyskującą na paznokciach krwistą czerwienią zgarnia twoje dokumenty włożone w otwór plastikowego okienka.

Proszę pani, ile razy ja mam powtarzać? Dokument proszę przynieść na jednej kartce, nie prowadzimy tu składu makulatury! – słyszysz piskliwy i irytujący głos. 

czytaj dalej…